Na Wydziergane.pl korzystamy z plików cookies w celach przystosowania serwisu do Twoich potrzeb m.in. zbierania statystyk, zapamiętywania ustawień lokalnych.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies w Twojej przeglądarce oznacza, że będą one zapisywane w Twojej przeglądarce bądź innym urządzeniu obsługującym cookies.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie.
Serwis dla entuzjastów dzianiny handmade Facebook - Wydziergane

fearless

  • udziergi(44)
  • na ©WYdziergane od23 kwi 2013

Kategoria

coś "na górę"

Wydziergano

16 kwietnia 2022

Narzędzia

druty 5,0 mm

Włóczka

Zużycie: 7 motków (735 m)

Cotton Light (Drops Garnstudio)
kolor: turkusowy
nr koloru: 14
7 motków x (105 m/50g)

Wzór

Sandra

Opis

Wzór znaleziony w starej Sandrze. Oryginalnie zalecana włóczka jest grubsza od Dropsowego Cotton Light, którego użyłam, więc musiałam dość znacznie zmodyfikować ilość nabieranych oczek i ilość rzędów. Poza tym jednak trzymałam się instrukcji i tak powstały dwie lustrzane połowy (każda składa się z długiego pasa bocznego i części środkowej wykonywanej pod kątem 90 stopni) tego wdzianka, wykończonego wspólną plisą i odrobiną frędzli. Wzór liści wymagał całkiem sporo uwagi, motyw ma wysokość 20 rzędów. Włóczka Cotton Light, pół na pół bawełna z poliestrem, jest miękka i swoiście „lejąca”, choć to może nieprecyzyjne określenie przy tej, dość grubej, nitce. Oczka wychodzą ładnie widoczne, wyodrębnione w robótce. Składa się z wielu cieniutkich niteczek, które nie są mocno ze sobą skręcone i owszem, mają tendencję do rozwarstwiania się podczas pracy. Trzeba uważać np. przy łącznym przerabianiu oczek. Załamanie plisy wykańczałam szydełkiem 4,5 i tu też tendencja do rozwarstwiania włóczki była widoczna. Gotowe wdzianko wymagało blokowania - po przepraniu, wyciśnięciu w ręcznik i wyschnięciu w pozycji horyzontalnej, wszystko się idealnie „wyprasowało” jak po użyciu żelazka. Z efektu jestem zadowolona - wdzianko wyszło bardzo dekoracyjne. I, ach, ten turkus…


Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

  • Brak komentarzy